Blog baasia1235
Savoir vivre - Trojanowice city. xD 2010-06-09

Mm. środa


Stały rytm szkoła szkoła szkoła i turniej savoir vivre na którym niezła beka z Kaśkiem na rózne tematy. Potem szybko autobus, dom prysznic, obiad i znów autobus do Zielonek. Pomimo iż pierwszy autobus spóźnił mi się 20 min. i Tak zdąrzyłam na 207. Na przystanku oczywiście Karotka, Janusz, Max i hm. Zylu <chwilowo>.Potem house Karotki. Pola pola pola i nasi kochani chłopcy którzy nie potrafią nic załatwić haha . Potem autobus z Maxem i jankiem potem szybka przesiadka kolejny autobus z Jankiem. House xD


Jutro z Maksem, Hakus dał Kosza. hmm. no zabaczymy xD


Urodziny [14] 2010-06-07

Poniedziałek 7.06.10 Urodziny [hot 14 ]


No To rano jakoś 1.5h nauki gry na gitarze z gostkiem. Potem przygotowania do imprezy. I pod wieczór zaczeli schodzić się ludzie. Nie rozpisując się długo było zajebiście. Nic dodać i nic ując... Mimo iż pod koniec troche mi nie dobrze było noo ale jest jasne wytłumaczenie tej przyczyny xD


*Ty wiesz jak ja ją kochałem?


* I co już nie kochasz?


Urodziny. Dzień gorszy chyba nawet od świąt.
Podczas, gdy ludzie obojętnie mówią „najlepszego”< którego  zapewne gdyby nasza klasa i gadu gadu by nie złożyli> , Ty pragniesz tylko jednej osoby, która spytałaby:
Możemy porozmawiać? Tak bardzo chcę posłuchać Twojego głosu...


"Kochani rodzice!
Na urodziny chciałabym dostać chłopaka, który nie zauważyłby moich wad.haha. marzenia"


Sobota 5.06.10 2010-06-07

Rano 1.5h z gościem od nauki gitary. Potem porządki i zakupy przed imprezą urodzinową.


 Pod wieczór zaczeli schodzić się ludzie. Ogólnie mówiąc było zajebiście i nic dodać i nic ując.


Moja hot 14 impreza.;**


 


hmm.. 2010-06-04

hmm. Czwartek <jutro impreza> jeszcze 4 dni i urodziny...


Co tu dużo mówić. wstałam, wysprzątałam w pokoju... pojechałam na zakupy z przyjaciółką kupić rzeczy na impreze < na lody> Wróciłam odlądnełam film... Ubrałam się a potem do lasku z Dominiką i tajemna akcja. haha.. nasze perfidne skradanie się. Potem że się nie odpłacało poszłam na godzinke do niej do domu. Potem do kosciola na 1 piatek... nie wiem czemu ale mialam straszna glupawke w kosciele  nie moglam powstrzymac sie od smiechu.. Potem na osiedle i do kolegi do domu. wlasciwie do ogrodka.. zagralismz w kosza i lalismz sie woda.. a i jeszcze doszla do nas sylwia. Potem Powolnzm krokiem do domu. I komp...


Ja juz chce jutro imprezee!  Buntuje sie wiec jestem..


Jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic.
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil.


"Ktoś kto udaje kogoś kim nie jest nie może mieć czystych intencji" 2010-06-03

4.06.2010


 Nauczyłam się jednej rzeczy, kiedy jesteś szczęśliwa cały świat jest Nowym Yorkiem, a marzenia są bardzo ważne zawsze przyjdzie dzień kiedy się spełnią... Pierszy raz zrozumiałam że rzeczywistośc może być zabawniejsza niż fajnazja.


Rano kościół, procesja... Potem o 15.00 pojechałam z Hanką do parku w Zielonkach na rolki. Po drodze na chwile zachaczyłyśmy o straż. Jeździłyśmy i nie powiem co Hanka zrobiła bo obiecałam jej że nie powiem. Potem Hanka zadzwoniła po tatusia i pojechałyśmy do jej domu. Tam się przebrała i jej tato zawiózł nas na błonia<MIELIŚMY IŚC NA ROLKI> Ale że padało pojechaliśmy do KFC. Napchane wyszłyśmy i pojechałyśmy do parku koło Jadwigi <P. Biały> Tam jeździło się zajebiscie. Gdy spragnione szukałyśmy czynnego sklepu szłyśmy pod prąd z procesją. Znalazłyśmy KFC <znowu> i wypiłyśmy. Potem wróciłyśmy do parku i pojeździłyśmy z 1.5h. Potem wróciłyśmy do domciu... Haha. a najlepsze że w tym parku były dziesiątki sketów. ;**         Za niedługo powtórka z Hania... ale narazie czeka mnie jutro sprzątanie przed sobotnią imprezą urodzinową...


Droga do nikąd... 2010-06-03

Środa.. 3.06.10


Rano oczywście wzorowo sql. Sprawdzian z geografi < haha wszystko napisałam>. Wieczorkiem z przyjaciółką zrobiłyśmy niespodzianke i niezapowiedzianą wizytę u kolegi. Na podwrku gralismy w kosza haha. itp.  Potem po powrocie bylam z moimi kuzynami. A wieczorkiem troche posmutalam...


www.garnek.pl-baas88


„Taki powinien być młody człowiek. Obojętnie czym by się zajmował, jego zapał nie powinien znać umiaru, a on sam zmęczenia. ”„Młodość jest jak te butelki, które rozwalaliśmy o ściany. Nie można ich skleić z powrotem, ale jest jeszcze szansa dla każdego z nas, marnych ciuli, że przyjdzie ktoś, kto... „


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]